Minister Emilewicz: polska branża kosmiczna jest mała, ale rośnie w siłę

Wysoko wyspecjalizowana i uznana na świecie kadra naukowa jest siłą Polski w walce o wpływy w europejskiej branży kosmicznej – twierdzi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Coraz więcej polskiej myśli technicznej w tej branży udaje się skomercjalizować dzięki udziałom w międzynarodowych konsorcjach. Polscy naukowcy już dziś dysponują technologią pozwalającą sprzątać odpady w przestrzeni kosmicznej. Przetestują także czujnik Słońca.

– Analizując dotychczasowe osiągnięcia polskich firm w dziedzinie kosmicznej od 2012 roku, czyli od czasu, kiedy Polska stała się członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej i co roku kontrybuuje składką powyżej 35 mln euro do budżetu ESA, możemy powiedzieć, że branża kosmiczna jest mała, ale rośnie bardzo szybko, zaczynaliśmy od trzydziestu podmiotów, dzisiaj jesteśmy na poziomie około 350 podmiotów gospodarczych i jesteśmy bardzo skuteczni –mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Polskie firmy działające w sektorze kosmicznym obecnie najczęściej spełniają rolę podwykonawców lub łączą się z zagranicznymi podmiotami w konsorcja. Polacy biorą m.in. udział w unijnych projektach DIAS, upowszechniających dostęp do danych satelitarnych. Wart 15 mln euro kontrakt CREODIAS jest realizowany przez konsorcjum, którego główną siłą są właśnie polskie firmy technologiczne na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jego istotą jest opracowanie platformy upowszechniającej szerokiej rzeszy użytkowników dane zbierane przez satelity Sentinel, wystrzelone w 2014 roku w ramach programu Copernicus.

W ramach programu Horyzont 2020 granty uzyskały także polskie firmy mające pomysł na oczyszczanie orbity okołoziemskiej za pomocą siatki. SKA Polska z Warszawy i OptiNav ze Słupska na realizację projektu otrzymały 2,5 mln zł.

– Jeśli zobaczymy wskaźnik sukcesu podmiotów z branży kosmicznej, które aplikowały do programu europejskiego Horyzont 2020 z branży kosmicznej, to ona cieszy się najwyższym wskaźnikiem sukcesu. Choć branża jest niewielka, to jest bardzo kompetentna, bardzo skuteczna. Ta branża to często firmy zakładane przez pracowników naukowych, wysokiej klasy inżynierów z dużym doświadczeniem międzynarodowym, którzy dali się poznać na rynku międzynarodowym – podkreśla minister Emilewicz.

19 listopada w przestrzeń kosmiczną zostanie wystrzelony satelita PW-Sat2 opracowany przez studentów Politechniki Warszawskiej. Oprócz zadania głównego, jakim ma być test systemu zapobiegającego zaśmiecaniu orbity, stoi przed nim wiele dodatkowych zadań. To miedzy innymi testy czujnika Słońca. Dzięki temu rozwiązaniu panele słoneczne satelitów będą automatycznie nastawiały się w kierunku źródła światła, co zapewni im stabilną pracę w przestrzeni kosmicznej.

Firma Astronika z kolei w ramach współpracy z NASA opracowała próbnik kosmiczny przeznaczony do wykorzystania w marsjańskiej misji InSight. Penetrator Kret HP3 umożliwi sondzie wgryzienie się w marsjański grunt i pobranie próbek z głębokości ok. pięciu metrów. Firma SatRevolution tymczasem zaprojektowała sondę Światowid, przystosowaną do obserwacji powierzchni Ziemi w świetle widzialnym. Będzie wykorzystywana m.in. do monitorowania poziomu wód i jakości powietrza. Lądownik InSight z sondą na pokładzie wyląduje na Marsie najprawdopodobniej już 26 listopada.

Na początku października 2018 r. podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Bremie Polska Agencja Kosmiczna została przyjęta do Międzynarodowej Federacji Astronautycznej (IAF). W praktyce członkostwo w niej zapewnia dostęp do badań i materiałów opracowywanych przez organizację. IAF skupia kilkuset członków, w tym najważniejsze na świecie agencje kosmiczne.

Polska Strategia Kosmiczna, przyjęta przez rząd w lutym 2017 roku, zakłada, że do 2030 roku Polska będzie uczestniczyć na poziomie 3 proc. w europejskim obrocie sektora kosmicznego.

– Widzimy, że dzisiaj polityka kosmiczna i polityka obronna to będą prawdopodobnie najobszerniejsze kieszenie finansowe w kolejnej perspektywie finansowej. Myślę, że polski rynek naukowo-badawczy i przemysłowy, przedsiębiorczy, jest dzisiaj gotowy do tego, żeby korzystać z tych nowych funduszy – podsumowuje Jadwiga Emilewicz.

W sumie w latach 2014–2020 Komisja Europejska planuje przeznaczyć w ramach programu Horyzont 2020 kwotę ponad 1,4 mld euro na obszar związany z badaniem przestrzeni kosmicznej. Oprócz tego planowany jest Europejski Program Kosmiczny z budżetem 16 mld euro, którego główne obszary tematyczne to nawigacja satelitarna (program Galileo), obserwacje satelitarne (program Copernicus) czy ochrona przed zagrożeniami w przestrzeni kosmicznej (SST) i bezpieczna łączność (Govsatcom).

Minister Emilewicz: polska branża kosmiczna jest mała, ale rośnie w siłę

Wysoko wyspecjalizowana i uznana na świecie kadra naukowa jest siłą Polski w walce o wpływy w europejskiej branży kosmicznej – twierdzi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Coraz więcej polskiej myśli technicznej w tej branży udaje się skomercjalizować dzięki udziałom w międzynarodowych konsorcjach. Polscy naukowcy już dziś dysponują technologią pozwalającą sprzątać odpady w przestrzeni kosmicznej. Przetestują także czujnik Słońca.

– Analizując dotychczasowe osiągnięcia polskich firm w dziedzinie kosmicznej od 2012 roku, czyli od czasu, kiedy Polska stała się członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej i co roku kontrybuuje składką powyżej 35 mln euro do budżetu ESA, możemy powiedzieć, że branża kosmiczna jest mała, ale rośnie bardzo szybko, zaczynaliśmy od trzydziestu podmiotów, dzisiaj jesteśmy na poziomie około 350 podmiotów gospodarczych i jesteśmy bardzo skuteczni –mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Polskie firmy działające w sektorze kosmicznym obecnie najczęściej spełniają rolę podwykonawców lub łączą się z zagranicznymi podmiotami w konsorcja. Polacy biorą m.in. udział w unijnych projektach DIAS, upowszechniających dostęp do danych satelitarnych. Wart 15 mln euro kontrakt CREODIAS jest realizowany przez konsorcjum, którego główną siłą są właśnie polskie firmy technologiczne na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jego istotą jest opracowanie platformy upowszechniającej szerokiej rzeszy użytkowników dane zbierane przez satelity Sentinel, wystrzelone w 2014 roku w ramach programu Copernicus.

W ramach programu Horyzont 2020 granty uzyskały także polskie firmy mające pomysł na oczyszczanie orbity okołoziemskiej za pomocą siatki. SKA Polska z Warszawy i OptiNav ze Słupska na realizację projektu otrzymały 2,5 mln zł.

– Jeśli zobaczymy wskaźnik sukcesu podmiotów z branży kosmicznej, które aplikowały do programu europejskiego Horyzont 2020 z branży kosmicznej, to ona cieszy się najwyższym wskaźnikiem sukcesu. Choć branża jest niewielka, to jest bardzo kompetentna, bardzo skuteczna. Ta branża to często firmy zakładane przez pracowników naukowych, wysokiej klasy inżynierów z dużym doświadczeniem międzynarodowym, którzy dali się poznać na rynku międzynarodowym – podkreśla minister Emilewicz.

19 listopada w przestrzeń kosmiczną zostanie wystrzelony satelita PW-Sat2 opracowany przez studentów Politechniki Warszawskiej. Oprócz zadania głównego, jakim ma być test systemu zapobiegającego zaśmiecaniu orbity, stoi przed nim wiele dodatkowych zadań. To miedzy innymi testy czujnika Słońca. Dzięki temu rozwiązaniu panele słoneczne satelitów będą automatycznie nastawiały się w kierunku źródła światła, co zapewni im stabilną pracę w przestrzeni kosmicznej.

Firma Astronika z kolei w ramach współpracy z NASA opracowała próbnik kosmiczny przeznaczony do wykorzystania w marsjańskiej misji InSight. Penetrator Kret HP3 umożliwi sondzie wgryzienie się w marsjański grunt i pobranie próbek z głębokości ok. pięciu metrów. Firma SatRevolution tymczasem zaprojektowała sondę Światowid, przystosowaną do obserwacji powierzchni Ziemi w świetle widzialnym. Będzie wykorzystywana m.in. do monitorowania poziomu wód i jakości powietrza. Lądownik InSight z sondą na pokładzie wyląduje na Marsie najprawdopodobniej już 26 listopada.

Na początku października 2018 r. podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Bremie Polska Agencja Kosmiczna została przyjęta do Międzynarodowej Federacji Astronautycznej (IAF). W praktyce członkostwo w niej zapewnia dostęp do badań i materiałów opracowywanych przez organizację. IAF skupia kilkuset członków, w tym najważniejsze na świecie agencje kosmiczne.

Polska Strategia Kosmiczna, przyjęta przez rząd w lutym 2017 roku, zakłada, że do 2030 roku Polska będzie uczestniczyć na poziomie 3 proc. w europejskim obrocie sektora kosmicznego.

– Widzimy, że dzisiaj polityka kosmiczna i polityka obronna to będą prawdopodobnie najobszerniejsze kieszenie finansowe w kolejnej perspektywie finansowej. Myślę, że polski rynek naukowo-badawczy i przemysłowy, przedsiębiorczy, jest dzisiaj gotowy do tego, żeby korzystać z tych nowych funduszy – podsumowuje Jadwiga Emilewicz.

W sumie w latach 2014–2020 Komisja Europejska planuje przeznaczyć w ramach programu Horyzont 2020 kwotę ponad 1,4 mld euro na obszar związany z badaniem przestrzeni kosmicznej. Oprócz tego planowany jest Europejski Program Kosmiczny z budżetem 16 mld euro, którego główne obszary tematyczne to nawigacja satelitarna (program Galileo), obserwacje satelitarne (program Copernicus) czy ochrona przed zagrożeniami w przestrzeni kosmicznej (SST) i bezpieczna łączność (Govsatcom).

Top