Aktulności Wiadomości branżowe

W Polsce rosną koszty reklamowe. Wpływa na to duża aktywność chińskich platform zakupowych oraz rozwój narzędzi AI

Koszty pozyskania klientów systematycznie wzrastają, a działania marketingowe pochłaniają coraz większe budżety sklepów e-commerce. Jedną z przyczyn tych wzrostów jest rosnąca aktywność reklamowa chińskich platform

Koszty pozyskania klientów systematycznie wzrastają, a działania marketingowe pochłaniają coraz większe budżety sklepów e-commerce. Jedną z przyczyn tych wzrostów jest rosnąca aktywność reklamowa chińskich platform zakupowych, które stanowią dziś dużą konkurencję dla polskich sklepów internetowych. Drugi aspekt to zmiana sposobów korzystania z internetu na skutek dynamicznego rozwoju narzędzi AI, ale też specyfiki funkcjonowania social mediów.

– Koszty reklamowe zaczęły znacznie rosnąć. W 2024 roku koszty CPC [cost per click – red.] wzrosły średnio o 25 proc., najszybciej od czasów pocovidowych. Z obserwacji moich i całej branży wynika, że znaczący wpływ na to ma, po pierwsze, duża aktywność podmiotów chińskich, takich jak Temu – mówi agencji Newseria Mateusz Haber, założyciel i prezes JustIdea Agency.

Jak wynika z raportu Sotrendera, już w 2024 roku Temu było liderem pod względem liczby reklam w całym ekosystemie Mety. Przekroczyła ona wówczas 124 tys., podczas gdy pozostałe miejsca zajęły firmy publikujące po kilkanaście tysięcy reklam. Raport za 2025 rok wskazuje na wzrost liczby reklam Temu o ponad 430 proc. r/r. Ich liczba przekroczyła 660 tys., co stanowiło ponad 30 proc. wszystkich reklam emitowanych w Mecie w ubiegłym roku.

– Temu jest dzisiaj głównym konkurentem dla 90 proc. firm e-commerce w Polsce. Na przykładzie naszej marki premium: na każdym z rynków europejskich, na których sprzedajemy nasze produkty odzieżowe, Temu jest naszym głównym konkurentem. Jest dużo wyżej w statystykach niż Zalando, ASOS, H&M czy Zara, co jest zastanawiającym kuriozum – uważa Mateusz Haber.

Chińska platforma w poszczególnych miesiącach 2025 roku mocno konkurowała o pozycję lidera z polskim gigantem Allegro. Jak wskazuje badanie Mediapanel, w marcu zanotowała 18 mln odwiedzających, a w listopadzie – ponad 19 mln. W czołowej dziesiątce e-commerce oprócz Temu są dwie platformy e-commerce z Azji: marketplace AliExpress i Shein, także z wielomilionową grupą odwiedzających. Z raportu Temu, publikowanego ze względu na Akt o usługach cyfrowych (DSA), wynika, że w I połowie roku liczba odwiedzających we wszystkich krajach UE to średnio 115,7 mln miesięcznie.

A to już wiesz?  Przybywa użytkowników BLIK-a wśród przedsiębiorców. Firmy pozazdrościły wygody klientom bankowości indywidualnej

– Z drugiej strony rozwój generatywnego AI i sposób, w jaki dzisiaj ludzie konsumują treści i rozmawiają z czatem, powodują, że dużo mniej wchodzą na portale i szukają czegoś w internecie. To się przyczynia do tego, że jako reklamodawcy tracimy przestrzeń reklamową, dostęp do odbiorców w tradycyjny sposób, czyli w formie reklamy displayowej czy reklam wyszukiwania – podkreśla prezes JustIdea Agency. – To podbija stawki reklamowe, więc my jako performance marketerzy nie możemy się doczekać, aż pojawi się nowy kanał reklamowy, jakim będą reklamy właśnie w ChatGPT, Gemini, Google Overview czy Perplexity.

Twórcy tych narzędzi zapowiedzieli otwarcie się na reklamy. Testowane były także rozwiązania, które zbliżają te popularne narzędzia AI do roli asystenta zakupowego.

– Już dzisiaj AI wpływa na nasze decyzje zakupowe. Ponad 40 proc. decyzji zakupowych jest wspieranych poprzez rozmowę z AI, więc bardzo ważne jest, żeby zadbać o to, by być widocznym w AI. Można to robić na wiele sposobów, ale coraz większego znaczenie zaczyna nabierać brand i marka. Publikacja w jakościowych i znanych portalach de facto wpływa na naszą pozycję w generatywnym AI – wyjaśnia Mateusz Haber.

Zmiana sposobu konsumowania treści wpływa również na samą formę komunikatów reklamowych. Tu kluczową rolę odgrywają social media. Według danych gemiusAdReal i raportu „Social Media 2025” Facebook generuje średnio ok. 15 mld kontaktów reklamowych miesięcznie. W ostatnich latach do ścisłej czołówki dołączył TikTok (6,8 mld miesięcznie), który zbudował ogromny wolumen dzięki krótkim, angażującym formatom wideo.

– Definitywnie jesteśmy w momencie, w którym użytkownik oczekuje bardzo szybkich komunikatów i bardzo szybkich treści. Dzisiaj już nie mówi się o tym, że wideo musi zainteresować odbiorcę w pierwsze trzy sekundy, ale w pierwsze dwie. Generalnie wszyscy jesteśmy przebodźcowani ilością treści, zarówno na TikToku, jak i na Instagramie, a wszystkie platformy starają się nas zachęcać, że mamy tych treści generować jak najwięcej – wyjaśnia ekspert

A to już wiesz?  Polscy naukowcy pracują nad personalizowaną terapią raka płuca. Faza badań klinicznych coraz bliżej

Według opublikowanych w czerwcu 2025 roku wskazówek platformy TikTok dotyczących dobrych praktyk w kreacji w celu skuteczności reklam jedną z nich jest m.in. wykorzystywanie od trzech do pięciu różnych kreacji na grupę reklam i od trzech do pięciu zróżnicowanych grup reklam na kampanię. Ponadto wskazuje, że zawsze lepiej jest używać kreacji, które bardzo się od siebie różnią, szczególnie podczas testowania. 

Powinniśmy miksować wszystkie komunikaty, stworzyć kilkanaście wersji reklamowych, wrzucić do algorytmu i zobaczyć, co będzie się najlepiej klikało – radzi założyciel i prezes JustIdea Agency. – Generalnie to, co organicznie będzie miało superzasięg, prawdopodobnie będzie też najlepsze, jeśli chodzi o performance marketing i reklamy. Jesteśmy więc w momencie, w którym musimy generować coraz więcej treści reklamowych, nie tylko graficznych, ale też w dużej mierze skupionych na szybkich i bardzo angażujących materiałach wideo.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Dodaj komentarz